Od początku ludzkości, we wszystkich kulturach świata, ciąża uważana była za stan wyjątkowy, tajemniczy i nie do końca zrozumiały, a niekiedy nawet stanowiła silne tabu. To właśnie ta tajemniczość i dotykanie sfery sacrum sprawiała, że okres ten określany był mianem stanu błogosławionego oraz że był on obwarowany całą masą zabobonnych nakazów i zakazów. Tak było przez całe długie wieki…
Aż do czasów współczesnych. Dzisiaj bowiem, dzięki rozwojowi medycyny, doskonale wiemy, na czym w rzeczywistości polega tajemnica nowego życia i cud stworzenia… Ba! Nie tylko wiemy, ale możemy ujrzeć na własne oczy! To, co jeszcze nie tak dawno temu było niedostępne ludzkim oczom, dzisiaj – przede wszystkim za sprawą USG 4D – znajduje się niemal na widoku.
A dzięki najnowocześniejszym aparatom ultrasonografii trójwymiarowej – USG 3D/4D – przyszli rodzice mogą zobaczyć nawet wyraz twarzy swojego nienarodzonego jeszcze dziecka. I chociaż nie ulega wątpliwości, że jest to źródłem wyjątkowego wzruszenia i wielkich emocji, to nasuwa się pytanie, gdzie jest w tym miejsce na cud i tajemnicę…?
Pingback: Sentymentalne USG 3D…? | Jaśminowa Dolina
Pingback: Bioetyka – filozofia i medycyna | Jaśminowa Dolina